Polska

Zarobki za partyjną komunikację rządu stają się coraz bardziej kontrowersyjne, a najnowsza sprawa z Gdańska budzi wiele pytań. Jak wynika z materiałów pozyskanych w ramach kontroli poselskiej, stawka za godzinę szkolenia sięga 7,500 zł! Taką kwotę otrzymała Alicja Defratyka, która przeprowadziła w gdańskim magistracie szkolenie pt. Data storytelling. Jak doszło do tak wysokiej opłaty i jakie niejasności związane są z organizacją tego kursu?

Krok po kroku – jak powstała umowa?

  1. 28 sierpnia: Dyrektor Wydziału Kadr i Organizacji podpisuje zapytanie skierowane do pani Defratyki, ustalając datę szkolenia na 18 września. Czas na organizację był krótki, bo zaledwie trzy tygodnie.
  2. 29 sierpnia: Pani Defratyka podpisuje ofertę na przeprowadzenie szkolenia, której koszt wynosi 15 000 zł za dwugodzinne spotkanie. W szkoleniu miało wziąć udział do 100 osób, ale program, obejmujący 7 modułów, jest mocno napięty – średni czas na jeden moduł to tylko 17 minut.
  3. 3 września: Umowa zostaje podpisana, a 18 września szkolenie odbywa się z udziałem 68 urzędników (2/3 zakładanej liczby).

Ciekawostki, które budzą wątpliwości:

  • Oferta przepisana ze strony: Dokument przedstawiony przez panią Defratykę to niemalże dokładna kopia treści ze strony internetowej jej firmy.
  • Precyzyjne zapytanie: Urząd w zapytaniu podał nazwę szkolenia identyczną z tą, którą oferuje na swojej stronie pani Defratyka. Czy to przypadek, czy celowe działania?
  • Cena szkolenia: Na stronie pani Alicji szkolenie w wersji standardowej trwa cztery godziny, ale w Gdańsku zajęło tylko dwie godziny. Ciekawe, czy podobna kwota, czyli 7,500 zł za godzinę, jest stawką stosowaną także dla innych klientów.

Ta sytuacja rodzi pytania o przejrzystość i racjonalność wydawania publicznych środków. Jeśli w Twoim samorządzie również odbywały się podobne szkolenia, warto sprawdzić, czy kwoty te są uzasadnione. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu!

Close Search Window