W Gminie Wydminy planowana jest inwestycja. 6 przemysłowych kurników, a w środku 400 tysięcy brojlerów, czyli tuczonych na mięso kurczaków. Brzmi niewinnie, chociaż każdemu, kto ma trochę wyobraźni przychodzi na myśl smród kurzych odchodów, który poddusza każdego, kto się do takich kurników zbliży.
Ale kiedy zainteresujemy się tą konkretną sprawą, widać, że śmierdzi tu nie tylko kurza . Otóż inwestorem w kurniki jest nie kto inny jak sam wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król. Były wójt gminy Wydminy, lokalny biznesmen i działacz PSL.
Inwestycję oprotestowali mieszkańcy ze wsi Ranty, którzy mieszkają kilkaset metrów od działki pana wojewody, na której mają powstać kurniki. Kto zatem rozpatrzy ich skargi? To sąsiednia gmina Miłki, nad prawidłowością której funkcjonowania nadzór sprawuje nie kto inny jak… wojewoda warmińsko mazurski Radosław Król Oprócz gminy w sprawę są zaangażowane sanepid i inspekcja ochrony środowiska, które należą do tzw. administracji zespolonej. Co to oznacza. Ano to, że podlegają one… wojewodzie warmińsko-mazurskiemu, Radosławowi Królowi .
Składam w tej sprawie interwencję do Donalda Tuska. Niech pan wojewoda wybiera – urząd czy kurczaki.