Udało się! Dzięki naszej wspólnej presji, determinacji i zaangażowaniu, Ministerstwo Zdrowia wycofało się z przepisów, które mogły doprowadzić do masowego zamykania porodówek w Polsce, a szczególnie w województwie warmińsko-mazurskim. Jeszcze w poniedziałek nowa ustawa zagrażała placówkom w takich miastach jak Pisz, Olecko czy Giżycko – miejscach, które pełnią kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa przyszłym mamom i ich dzieciom.
Wiele miesięcy intensywnej pracy, w tym liczne pisma, interpelacje i kontrole poselskie, pokazało, jak absurdalne były propozycje dotyczące wprowadzenia sztywnych kryteriów liczby porodów. Gdyby te przepisy weszły w życie, Warmia i Mazury mogłyby stać się „pustynią” pod względem dostępu do opieki położniczej. Rodziny musiałyby zmierzyć się z wielogodzinnymi dojazdami do najbliższego szpitala w najtrudniejszych momentach.
To była nie tylko walka o bliskość porodówki, ale także o bezpieczeństwo, zdrowie i godność kobiet oraz ich dzieci. Dziś możemy powiedzieć, że dzięki wspólnym wysiłkom udało się zatrzymać niesprawiedliwe decyzje.
Jednak nie kończymy na tym sukcesie. Problem systemowy w polskim zdrowiu, jakim jest niewystarczające finansowanie porodówek, pozostaje nadal aktualny. Nasze placówki – nawet te w większych miastach – nie są rentowne, a dyrektorzy powiatowych szpitali od lat walczą o przetrwanie swoich jednostek. To nie tylko kwestia liczby porodów, ale całej struktury finansowania systemu opieki zdrowotnej, która wymaga natychmiastowej reformy.
Dziękujemy wszystkim za wsparcie! Nasza walka o godną opiekę zdrowotną nie kończy się. Będziemy kontynuować starania o lepsze warunki dla wszystkich obywateli, zapewniając im dostęp do bezpiecznej opieki, w tym opieki położniczej.